W otoczeniu psa znajduje się wiele substancji, które mogą wywołać zatrucie u psa. Należą do nich zarówno zakazane dla psa produkty spożywcze, jak i przeróżne środki chemiczne. Do najczęstszych przyczyn zatrucia u psa należy zjedzenie: czekolady, słodyczy z ksylitolem, winogron i rodzynek, nieczystości znalezionych na spacerze,
Przy podstawowych ubezpieczeniach dla zwierząt domowych najczęstsza wysokość składki to około 100 zł za rok. Jeśli jednak ubezpieczenie psa jest częścią większego pakietu, np. ubezpieczenia nieruchomości — może wynieść nawet kilkaset złotych w skali roku. Będzie tutaj ważna również kwestia lokalizacji nieruchomości.
Serce ryby składa się z czterech komór, zatoki szczękowej, przedsionka, komory i stożka lub tętnicy wargowej (ryc. 6.1ab). Niektórzy autorzy uważali atrium i komory za komorę serca, a niektórzy za sinus venosus i conus arteriosus również jako komory serca. W bulbusie i conus arteriosus u ryb występuje pewne zamieszanie.
Układ sercowo-naczyniowy utworzony jest przez serce, tętnice, żyły i sieć naczyń włosowatych. Serce u ssaków podzielone jest na cztery jamy: jamy górne nazywa się przedsionkami (prawym i lewym), jamy dolne komorami (prawą i lewą).
. 22Podziel się:Mimo że sam był maltretowany, nie zatracił dobrego serca. Zdjęcie z USA, na którym pies Simon pociesza innego rannego psa, mówi więcej niż tysiąc słów. ( Rescue Dogs Rock NYC)
Historia "Serce psa" została napisana przez Bułhakowa w 1925 roku, ale z powodu cenzury nie została opublikowana za życia pisarza. Chociaż był znany w kręgach literackich tamtych czasów. Po raz pierwszy Bułhakow czyta "Serce psa" na Nikitskim Subbotniku w 1925 roku. Czytanie trwało 2 po południu, a praca natychmiast zyskała recenzje recenzentów. Zauważyli śmiałość autora, kunszt i humor tej opowieści. Porozumienie zostało już podpisane z Moskiewskim Teatrem Artystycznym o "Sercu psa" na scenie. Jednak po ocenie opowieści przez agenta OGPU, który był potajemnie obecny na spotkaniach, zakazano go do druku. Ogół społeczeństwa był w stanie odczytać "Serce psa" dopiero w 1968 roku. Po raz pierwszy historia ukazała się w Londynie i dopiero w 1987 roku stała się dostępna dla mieszkańców ZSRR. Historyczne tło pisania historii Dlaczego poddano ją tak surowej krytyce z powodu cenzury "Serca psa"? Historia opisuje czas tuż po rewolucji 1917 roku. To ostro satyryczna praca, wyśmiewająca klasę "nowych ludzi", która pojawiła się po obaleniu caratu. Złe maniery, chamstwa, bliskość dominującej klasy, proletariatu, stały się przedmiotem denuncjacji i wyśmiewania pisarza. Bułhakow, podobnie jak wielu oświeconych ludzi w tamtych czasach, uważał, że tworzenie osobowości za pomocą brutalnych środków było drogą do nikąd. Pomoże to lepiej zrozumieć "Serce psa" podsumowanie rozdziałów. Konwencjonalnie historia może być podzielona na dwie części: pierwsza mówi o psie Sharik, a druga o Sharikovie, człowieku stworzonym przez psa. Rozdział 1. Wprowadzenie Opisuje moskiewskie życie bezpańskiego psa Sharika. Podajemy krótkie podsumowanie. "Serce psa" zaczyna się od tego, że pies mówi o tym, jak jego strona gotowała się z wrzącą wodą w pobliżu kantyny: kucharz wylał gorącą wodę i uderzył psa (nazwisko czytelnika nie zostało jeszcze zgłoszone). Zwierzę zastanawia się nad swoim losem i mówi, że choć doświadcza nieznośnych bólów, jego duch nie jest zepsuty. Zdesperowany, pies postanowił pozostać w bramie, płakał. I tutaj widzi "mistrza", pies zwrócił szczególną uwagę na oczy nieznajomego. I wtedy tylko z wyglądu daje bardzo dokładny portret tej osoby: oczywiście "nie kopie nóg, ale sam się nikogo nie boi", człowiek umysłowej roboty. Ponadto nieznajomy pachnie szpitalem i cygarem. Pies czuł kiełbasę w kieszeni mężczyzny i "pełzał" za nią. O dziwo, pies otrzymuje smakołyk i znajduje imię: Ball. Tak zaczął się do niego zwracać nieznajomy. Pies podąża za swoim nowym przyjacielem, który go zaprasza. Wreszcie docierają do domu Filipa Filippovicha (dowiadujemy się imienia nieznajomego z ust portiera). Nowy znajomy Sharika jest bardzo uprzejmy dla stróża. Pies i Filip Filippovich idą na półpiętro. Rozdział 2. Pierwszy dzień w nowym mieszkaniu W drugim i trzecim rozdziale powstaje pierwsza część opowiadania "Serce psa". Drugi rozdział zaczyna się od wspomnień Sharika o jego dzieciństwie, o tym, jak nauczył się czytać i rozróżniać kolory według nazw sklepów. Jego pierwsze nieudane doświadczenie zostaje przypomniane, gdy zamiast mięsa, po zmieszaniu, młody pies posmakował izolowanego drutu. Pies i jego nowy znajomy wchodzą do mieszkania: Sharik od razu zauważa bogactwo domu Filipa Filippovicha. Spotkała ich młoda dama, która pomaga lordowi zdjąć wierzchnią odzież. Tu Philip Philippovich zauważa ranę Sharika i pilnie prosi dziewczynę Zinę o przygotowanie sali operacyjnej. Piłka przeciwko zabiegowi, on unika, próbuje uciec, popełnia pogrom w mieszkaniu. Zina i Philipp Filippovich nie potrafią sobie z tym poradzić, tu pojawia się kolejna "męska osoba", by im pomóc. Za pomocą "mdłego płynu" pies uspokaja się - myśli, że nie żyje. Po pewnym czasie piłka ożywa. Stronę pacjenta traktowano i zabandażowano. Pies słyszy rozmowę dwóch lekarzy, gdzie Philipp Philippovich mówi, że tylko uczucie może zmienić żywą istotę, ale w żadnym przypadku z powodu terroru, podkreśla, że dotyczy ona zwierząt i ludzi ("czerwony" i "biały") . Philipp Philippovich karze Zinę za karmienie psa krakowską kiełbasą, a on idzie na przyjęcie gości, z rozmów, które stają się jasne, że Philipp Philippovich jest profesorem medycyny. Traktuje delikatne problemy zamożnych ludzi, którzy boją się rozgłosu. Piłka zdrzemnęła się. Obudził się dopiero, gdy do mieszkania weszło czworo młodych ludzi, wszyscy skromnie ubrani. Jest oczywiste, że profesor nie jest szczęśliwy. Okazuje się, że młodzi ludzie to nowy zarząd domu: Shvonder (przewodniczący), Vyazemskaya, Pestrukhin i Sharovkin. Przyszli zawiadomić Philipa Filippovicha o możliwym "zagęszczeniu" jego siedmio-pokojowego mieszkania. Profesor dzwoni do Piotra Aleksandrowicza. Z rozmowy wynika, że jest to jego bardzo wpływowy pacjent. Preobrażenski mówi, że ze względu na możliwą redukcję pomieszczeń, nie będzie miał gdzie operować. Piotr Aleksandrowicz rozmawia z Shvonderem, po czym kompania młodych ludzi, zhańbiona, odchodzi. Rozdział 3. Pełne życie u profesora Kontynuujmy podsumowanie. "Psie serce" - 3 rozdział. Wszystko zaczyna się od obfitej kolacji podawanej przez Filipa Filippovicha i dr Bormenthala, jego asystenta. Coś ze stołu spada również na Sharika. Podczas popołudniowego odpoczynku słychać "smutny śpiew" - zaczęło się spotkanie bolszewików. Preobrażenski mówi, że najprawdopodobniej nowy rząd doprowadzi ten piękny dom do spustoszenia: kradzież jest już widoczna. Brakujące kalosze Preobrażenski nosi Shvonder. Podczas rozmowy z Bormenthalem profesor mówi jedno z kluczowych fraz, które ujawniają czytelnikowi, historię "Serce psa", o której praca: "Ruina nie ma w szafach, ale w głowach". Filip Filippovich zastanawia się, w jaki sposób niewykształcony proletariat może dokonać wielkich rzeczy, dla których sam się pozycjonuje. Mówi, że nic się nie zmieni na lepsze, o ile w społeczeństwie jest taka klasa rządząca, która zajmuje się jedynie śpiewem chóralnym. Sharik od tygodnia mieszka w apartamencie Preobrażenskiego: je dość, jest rozpieszczany przez swojego właściciela, karmi go podczas obiadów, dostaje wybaczone psikusy (rozdarta sowa w gabinecie profesora). Najbardziej ulubionym miejscem Sharik w domu jest kuchnia, królestwo Darya Pietrowna, kucharza. Pies Preobrazhensky jest uważany za bóstwo. Jedyne, co nieprzyjemnie mu się wydaje, to, jak Philippe Filipowicz wieczorami zagłębia się w ludzkie mózgi. Tego nieszczęśliwego dnia sam Sharik nie był jego. Stało się to we wtorek, kiedy profesor zwykle nie jest recepcją. Philipp Philippovich otrzymuje dziwny telefon, a zamieszanie zaczyna się w domu. Profesor zachowuje się nienaturalnie, jest wyraźnie nerwowy. Daje instrukcje, aby zamknąć drzwi, nie wpuszczaj nikogo do środka. Piłka jest zamknięta w łazience - tam dręczą ją złe przeczucia. Kilka godzin później pies zostaje przeniesiony do bardzo jasnego pokoju, gdzie rozpoznaje go w obliczu "kapłana" Filipa Filippovicha. Pies zwraca uwagę na Bormental i oczy Ziny: fałszywe, wypełnione czymś złym. Znieczulenie stosuje się do piłki i umieszcza na stole operacyjnym. Rozdział 4. Obsługa W czwartym rozdziale kulminacją pierwszej części jest M. Bułhakow. "Psi serce" to pierwszy z dwóch semantycznych szczytów - operacja Sharik. Pies leży na stole operacyjnym, dr Bormenthal odcina mu płaszcz na brzuchu, a profesor w tym czasie zaleca, aby wszelkie manipulacje z narządami wewnętrznymi były natychmiastowe. Preobrażenski jest szczerze przepraszam za zwierzę, ale, według profesora, nie ma szans na przeżycie. Po głowie brzucha i brzucha "nieszczęsnego psa" rozpoczyna się operacja: brzuch zostaje otwarty, zmieniają gruczołowy na "inny". Po kraniotomia pies prawie umiera, ale słabe życie wciąż migocze. Philipp Philippovich, który przeniknął głębię mózgu, zmienił "białą piłkę". Co zaskakujące, pies pokazał pulsujący puls. Zmęczony Preobrażenskij nie wierzy, że Sharik przetrwa. Rozdział 5. Dziennik Bormenthala Podsumowanie powieści "Serce psa", rozdział 5, jest prologiem drugiej części historii. Z pamiętnika dr Bormental dowiadujemy się, że operacja miała miejsce 23 grudnia (Wigilia). Jego istotą jest to, że Shariku przeszczepił jajniki i przysadkę mózgową mężczyzny w wieku 28 lat. Cel operacji: śledzenie wpływu przysadki na organizm ludzki. Do 28 grudnia okresy ulepszeń zmieniają się na przemian z momentami krytycznymi. Stan 29 grudnia jest ustabilizowany "nagle". Jest wypadanie wełny, kolejne zmiany następują każdego dnia: szczekanie jest modyfikowane, kończyny są rozciągnięte, uzyskuje się ciężar. 31 grudnia sylaby są wymawiane (dor). mówi "Abyrvalg." stoi na tylnych nogach, przeklina. ogon znika, mówi "pub". nabiera dziwnego wyglądu, staje się jak mężczyzna. Plotki rozchodzą się po mieście. stwierdził, że zastąpienie przysadki doprowadziło nie do odmłodzenia, ale do humanizacji. Piłka jest krótka, nieuprzejma, przeklina, nazywając wszystkich "burżujami". Preobrażenski wywnioskował z siebie. Bormental zakłada, że zastąpienie przysadki mózgowej ożywiło mózg, więc piłka gwiżdże, mówi, przysięga i czyta. Czytelnik dowiaduje się również, że osobą, od której pobrano przysadkę, jest Klim Chugunkin, element aspołeczny, który był wypróbowany trzykrotnie. 17 stycznia oznaczało całkowitą humanizację Balu. Rozdział 6. Polygraph Poligrafovich Sharikov W rozdziale szóstym czytelnik najpierw zapoznaje się zaocznie z osobą, która odniosła sukces w związku z eksperymentem Preobrażenskim - tak przedstawia nas Bulgakow do opowieści. "Serce psa", którego krótkie podsumowanie jest przedstawione w naszym artykule, w szóstym rozdziale testuje rozwój drugiej części narracji. Wszystko zaczyna się od zasad pisanych przez lekarzy na papierze. Mówią o przestrzeganiu dobrego dźwięku w domu. W końcu stworzony człowiek pojawia się przed Philippem Filippovichem: jest "o małym wzroście i niesympatycznym wyglądzie", ubrany nieporządnie, nawet komicznie. Ich rozmowa zamienia się w kłótnię. Człowiek zachowuje się arogancko, niepochlebnie mówi o sługach, odmawia przestrzegania zasad przyzwoitości, w swoich rozmowach po potknięciach bolszewizmu. Osoba ta prosi Philipa Filippovicha o zarejestrowanie go w apartamencie, wybiera swoje imię i nazwisko oraz patronimikę (bierze z kalendarza). Od teraz jest Poligrafovich Sharikov Polygraph. Dla Preobrażenskiego jest oczywiste, że ta osoba jest pod dużym wpływem nowego kierownika domu. Shvonder w gabinecie profesora. Sharikov jest przepisywany w mieszkaniu (certyfikat jest napisany przez profesora pod dyrekcją komitetu domowego). Shvonder uważa siebie za zwycięzcę, wzywa Sharikova do zarejestrowania się w wojsku. Poligraf odmawia. Pozostawiony sam na sam z Bormentalem, Preobrażenski przyznaje, że jest bardzo zmęczony tą sytuacją. Przerywa je hałas w mieszkaniu. Okazało się - kot uciekł, a Sharikov wciąż poluje na nich. Zamknięty w znienawidzonym stworzeniu w łazience, organizuje w mieszkaniu powódź, odrywając kran. Z tego powodu profesor musi anulować przyjmowanie pacjentów. Po eliminacji powodzi Preobrazhensky dowiaduje się, że nadal musi płacić za potłuczone szkło Sharikov. Arogancja Polygraph osiąga granicę: nie tylko nie przeprasza profesora za kompletny bałagan, zachowuje się też bezczelnie, gdy dowiaduje się, że Preobrażenski zapłaciła za szkło. Rozdział 7. Próby kształcenia Kontynuujmy podsumowanie. "Heart of a Dog" w 7. rozdziale opowiada o próbach doktora Bormental i profesora, aby nadać Sharikovowi przyzwoite maniery. Rozdział zaczyna się od lunchu. Sharikov uczy się, jak zachowywać się przy stole, odmawiają picia. Jednak nadal pije kieliszek wódki. Philipp Filippovich dochodzi do wniosku, że Klim Chugunkin jest coraz bardziej widoczny. Sharikov oferuje udział w wieczornym przedstawieniu w teatrze. Odmawia pod pretekstem, że jest to "jedna kontrrewolucja". Sharikov wybiera wycieczkę do cyrku. Chodzi o czytanie. Poligraf przyznaje, że czyta korespondencję Engelsa z Kautsky'em, którą Shvonder mu dał. Sharikov nawet próbuje zastanowić się nad tym, co przeczytał. Mówi, że wszystko powinno być podzielone, łącznie z mieszkaniem Preobrażenskiego. W związku z tym profesor prosi o zapłatę kary za potop, popełniony dzień wcześniej. W końcu odmówiono 39 pacjentom. Filip Filippovich wzywa Sharikova, zamiast "udzielać rady kosmicznej skali i kosmicznych bzdur", aby słuchać i słuchać tego, czego nauczają jego ludzie z wykształceniem uniwersyteckim. Po obiedzie Ivan Arnoldovich i Sharikov wyjeżdżają do cyrku, upewniając się, że w programie nie ma kotów. Pozostawiony samemu sobie, Preobrażenski zastanawia się nad swoim eksperymentem. Prawie zdecydował się zwrócić Sharikovowi twarz psa, odkładając przysadkę psa. Rozdział 8. "Nowy człowiek" Sześć dni po incydencie z powodzią trwało jak zwykle. Jednak po dostarczeniu dokumentów do Sharikova, żąda od Preobrażenskiego, by zapewnili mu pokój. Profesor zauważa, że jest to "praca Shvonderova". W przeciwieństwie do słów Sharikova, Filip Filippovich mówi, że opuści go bez władzy. To uspokoiło Polygraph. Późnym wieczorem, po potyczce z Sharikovem, Preobrażenskim i Bormentalem przez długi czas rozmawiają w biurze. Mówimy o najnowszych wybrykach człowieka, którego stworzyli: o tym, jak pojawił się w domu z dwoma pijanymi przyjaciółmi, oskarżył Zinę o kradzież. Ivan Arnoldovich proponuje zrobić coś strasznego: wyeliminować Sharikova. Przemienienia są silnie przeciwne. Może wyjść z takiej historii ze względu na swoją sławę, ale Bormental jest właśnie aresztowany. Ponadto, Preobrażenski przyznaje, że jego zdaniem eksperyment się nie udał, a nie dlatego, że mieli "nowego człowieka" - Sharikov. Tak, zgadza się, że w części teorii nie ma równego do eksperymentu, ale nie ma praktycznej wartości. I dostali istotę o ludzkim sercu "najbardziej kiepską ze wszystkich". Darya Petrovna przerywa rozmowę, przyniosła Sharikova do lekarzy. Zdenerwował Zinę. Bormental próbuje go zabić, Philipp Philippovich zatrzymuje próbę. Rozdział 9. Kulminacja i oddzielenie Rozdział 9 jest kulminacją i rozwiązaniem opowieści. Kontynuujmy podsumowanie. "Dog's heart" dobiega końca - to jest ostatni rozdział. Wszyscy niepokoją się utratą Sharikova. Opuścił dom, zabierając dokumenty. Trzeciego dnia pojawia się Polygraph. Okazuje się, że pod patronatem Shvondera Sharikov został mianowany szefem "departamentu oczyszczania miasta bezpańskich zwierząt". Bormenthal sprawia, że Polygraph przeprasza Zinę i Daria Petrovna. Dwa dni później, Sharikov przynosi kobietę do domu, stwierdzając, że będzie z nim żyć, a wkrótce ślub. Po rozmowie z Preobrażenskim odchodzi, mówiąc, że Poligraf jest łajdakiem. Grozi zwolnieniem kobiety (pracuje jako maszynistka w swoim dziale), ale Bormental jest zagrożony, a Sharikov odrzuca jego plany. Kilka dni później, Preobrażenski dowiedział się od pacjenta, że Szarikow został wydany. Po powrocie do domu Polygraph zaproszony do profesorów proceduralnych. Preobrażenski mówi, że Sharikov zabierał osobiste rzeczy i wyprowadzał się, Polygraph nie zgadza się, wyciąga rewolwer. Bormental rozbraja Sharikov, dusi i kładzie się na kanapie. Zamykając drzwi i odcinając zamek, wraca na salę operacyjną. Rozdział 10. Epilog historii Dziesięć dni po incydencie. W mieszkaniu Preobrażeńskiego pojawia się policja kryminalna z Shvonderem. Zamierzają przeszukać i aresztować profesora. Policja uważa, że Sharikov został zabity. Preobrażenski mówi, że nie ma Sharikova, jest operowany pies o imieniu Szarik. Tak, powiedział, ale to nie znaczy, że pies był człowiekiem. Wszyscy goście wyglądają jak pies z blizną na czole. Apeluje do przedstawiciela władzy, traci przytomność. Goście opuszczają mieszkanie. W ostatniej scenie widzimy Sharika, który leży w gabinecie profesora i zastanawia się, czy miał szczęście spotkać kogoś takiego jak Filip Filipowicz.
Wczesna diagnoza i leczenie mogą mieć znaczenie, jeśli chodzi o choroby serca u psów Scenariusz Ewa Maria Rodriguez, 11 grudnia 2018 rOstatnia aktualizacja: 11 grudnia 2018 rDiagnoza choroby serca u psów może być trudna. W rzeczywistości, w zależności od specyfiki schorzenia, weterynarz może nie być w stanie wiele zrobić, ale nie zawsze tak nie ma naukowo udowodnionego sposobu zapobiegania chorobom serca u psów, eksperci są zgodni, że najlepszą rzeczą do zrobienia jest rozpoznanie wczesnych objawów. Daje to czas weterynarzowi na zdiagnozowanie i stworzenie planu leczenia dla psa, aby pomóc utrzymać dobrą jakość serca u psów mogą prowadzić do zastoinowej niewydolności serca. Wtedy serce psa ma problemy z pompowaniem krwi do reszty ciała. Choroba serca może dotyczyć jednej strony serca, a czasem obu stron. Może rozwijać się powoli, a wykrycie może zająć choroby serca u psówObjawy wrodzonej choroby serca zwykle pojawiają się u młodszych psów urodzonych z tą chorobą. Z kolei nabyte choroby serca częściej pojawiają się wraz z wiekiem każdym przypadku, spowolnienie to jeden z pierwszych zauważalnych objawów choroby serca u psów. Oznacza to, że gdy pies jest aktywny, zauważy się spadek aktywności, a nawet nietypowe przystanki, na przykład podczas spaceru. To normalne, że przypisuje się to wiekowi, artretyzmowi lub złemu samopoczuciu, ale nie należy zapominać, że letarg jest bardzo częstym objawem choroby serca. Gdy choroba serca psa wchodzi w fazę niewydolności serca, większość psów zaczyna kaszleć. Niektórzy zauważą nawet wzrost częstości oddechów lub wysiłku w spoczynku, ale większość będzie kaszleć wraz ze wzrostem częstości oddechów i rasa psa jest predysponowana do niektórych chorób serca, zaleca się obserwowanie tempa oddychania w spoczynku psa, gdy jest w domu. Kiedy pies leży na ziemi, warto policzyć, ile razy jego klatka piersiowa unosi się w ciągu minuty. Poniżej 35 oddechów na minutę w spoczynku jest w większości przypadków najbardziej podatne na rozwój chorób serca u psówWiększość przypadków problemów z sercem, które leczą kardiolodzy weterynarii, ma podłoże genetyczne. Dzięki temu obserwowanie postępu choroby serca od początku życia psa, a także jej leczenie, jest nieco dużych ras, w tym dogi niemieckie, dobermany i boksery, są bardziej narażone na kardiomiopatię rozstrzeniową. Ten rodzaj choroby serca u psów obejmuje powiększenie mięśnia, co zmniejsza jego zdolność do pompowania krwi. Cavalier King Charles Spaniel to rasa szczególnie podatna na szmery serca. W rzeczywistości, zdaniem ekspertów, 50% psów tej rasy rozwinie szmer w wieku pięciu lat, a 100% będzie miało szmer w wieku 10 lat. Pudle, pomorskie i sznaucery są również predysponowane do choroby chodzi o rasy, które są najmniej podatne na rozwój jakiejkolwiek choroby serca, są teriery, szkockie, westy i cairny, pośród innych. Te rasy nie są dotknięte chorobami serca tak bardzo, jak inne małe rasy pomóc psu z chorobą sercaWczesne wykrycie, zanim pies zachoruje na niewydolność serca, jest najlepszym sposobem kontrolowania choroby serca u psów. Przełomowe badanie znane jako ‘Test EPIC ‘ wykazało, że przepisany na receptę lek na serce dla psów o nazwie Vetmedin (pimobendan) pomógł wydłużyć okres przedwypadkowy średnio o 15 miesięcy. W rezultacie znacznie wydłużył życie psów, które przyjmowały lek, w porównaniu z tymi, które przyjmowały wyjaśniają, że wiele psów, u których wcześnie wykryto problem z sercem, może żyć od trzech do pięciu lat przed wystąpieniem awarii sercowy. Następnie diagnoza jest bardzo zmienna; może to zależeć od rasy lub czy u psa wystąpią arytmie. Niektórzy żyją tylko kilka miesięcy; w innych może upłynąć półtora roku lub dwa po zdiagnozowaniu niewydolności serca.
W pierwszą niedzielę października obchodzimy Dzień Pamięci o Zmarłych Zwierzętach. To szczególny czas na refleksję i rozmowę o śmierci. Podejrzewam, że nie można być w 100% przygotowanym do śmierci przyjaciela i dla każdego proces umierania i żałoby będzie przebiegał inaczej. Jednak wiedza na temat samej śmierci, funkcjonowania organizmu oraz psychologii pomoże zadbać jak najlepiej o psa i nas samych w tym trudnym czasie. Według mnie jest to wiedza obowiązkowa dla każdego opiekuna psa (i innego zwierzęcia). W artykule znajdziesz odpowiedzi lekarza weterynarii i psychologa na trudne pytania, które zadają sobie opiekunowie psów w momencie, gdy pies starzeje, się choruje i umiera. Spis treści: Jak rozpoznać, że pies umiera? Objawy śmierci psa Co zrobić, żeby było mu łatwiej w ostatnich dniach i tygodniach? Kiedy podjąć decyzję o uśpieniu psa? Czy zostać z nim do drugiego zastrzyku czy wyjść po pierwszym? Jak sobie poradzić ze stratą i uczuciem pustki po odejściu psa? Kiedy powinniśmy szukać pomocy profesjonalnej? Czy osoby po stracie psa korzystają z pomocy psychologicznej? Co można poradzić bliskim osoby, której pies odszedł? Grupa wsparcia po stracie psa Jak rozpoznać, że pies umiera? Jakie są objawy śmierci psa? Natalia Strokowska, lekarz weterynarii: Skupmy się przede wszystkim na psach starszych i chorujących przewlekle. Umieranie zwierzęcia to proces, który trwa i przebiega stopniowo. W stanach nagłych, o nadostrym przebiegu, stan psa może się pogorszyć w ciągu godzin lub nawet minut. Faza przygotowania do umierania trwa około 3 tygodni, zaś finałowa faza aktywnego umierania to średnio około 3 jak u ludzi, większość przyczyn śmierci to niewydolność krążeniowo-oddechowa. Faza przygotowania do umierania trwa około 3 tygodni, zaś finałowa faza aktywnego umierania to średnio około 3 dni. W pierwszej kolejności zwierzę traci zainteresowanie otoczeniem i ludźmi, mniej reaguje na swoje imię i nie chce wychodzić na zewnątrz. Nie interesuje się ulubionym jedzeniem i zabawkami, nie chce się bawić. Może nawet przestać całkowicie reagować na Ciebie i Twoją rodzinę. Jest to związane z osłabieniem funkcji mózgu, co może też skutkować otępieniem. Zwierzę sprawia wrażenie jakby było oderwane od rzeczywistości, w swoim świecie. To może trudne. Należy pamiętać, że mimo takiego stanu, zwierzę nadal czuje do nas to co wcześniej, tylko nie ma siły nam tego okazać jak dawniej. Następnie pojawia się utrata energii i olbrzymie zmęczenie. Pies zaczyna zalegać w legowisku, mniej chętnie się rusza, szuka cichego i spokojnego miejsca. Niekoniecznie jest to jego dotychczas ulubione legowisko. Czasem pies nie ma siły nawet unieść głowy. Jeśli nadal się porusza, tylko robi to wolniej, może być to po prostu oznaka starzenia się lub przewlekłej choroby. Jest to moment aby porozmawiać z lekarzem weterynarii i odróżnić te dwa zjawiska. Kolejną sprawą jest utrata kontroli oddawania moczu i kału. Zwierzę może załatwiać się na legowisko, bo po prostu nie ma siły wstać. Jeśli taka sytuacja ma miejsce, zrób wszystko aby utrzymać zwierzę w czystości – pomogą pampersy i regularnie zmieniane podkłady oraz mycie zwierzęcia. Nie dopuść aby powstały odleżyny i owrzodzenia, które od razu ulegają zakażeniu. Umierający pies może również całkowicie utracić apetyt. Nieważne, że podasz mu ulubione smaczki, może nie chcieć jeść w ogóle, tak samo pić. Im bliżej do momentu śmierci, tym mniej zwierzę chce jeść. Jeśli pies przestał całkowicie jeść, jest spora szansa że jesteśmy blisko końca. Organy wewnętrzne powoli przestają działać, organizm przestaje potrzebować wody i pożywienia, spada apetyt, zaś w przypadku jedzenia mogą pojawić się wymioty lub biegunka. Pies chudnie i staje się odwodniony. Pomaga tutaj podawanie płynnego pokarmu i wody strzykawką w domu. Zwierzęta hospitalizowane karmimy przez sondę. Spadki apetytu i pragnienia u starszych zwierząt – to moment aby udać się do lekarza i zbadać zwierzę. Pamiętaj, aby nigdy nie zmuszać zwierzęcia do jedzenia lub picia. Czasem pojawiają się spadki apetytu i pragnienia u starszych zwierząt i nie oznacza to od razu umierania. To moment aby udać się do lekarza i zbadać zwierzę. Ostatnia faza to utrudnione lub spłycone oddychanie. Może pojawić się duszność lub nieregularny oddech albo czas między wdechem lub wydechem wydłuża się lub skraca. Im więcej wymienionych wyżej objawów, tym bliżej śmierci. Jeśli Twój pies osiągnie starszy wiek i przejawia kombinację wspomnianych symptomów, jest spora szansa, że zbliża się do śmierci. Najlepszą decyzją jest wizyta u lekarza, który w samym badaniu klinicznym, bez dodatkowych testów jest w stanie stwierdzić, czy zwierzę jest po prostu chore, czy umiera. Nasz pies w ostatnich tygodniach i dniach życia jest otoczony opieką weterynaryjną, ma dostosowany do swoich potrzeb dom, przebywamy obok niego najczęściej jak to możliwe. Czy możemy zrobić coś więcej? Co zrobić, żeby było mu łatwiej? Natalia Strokowska, lekarz weterynarii: Przede wszystkim zadbać o odpowiednią ochronę przeciwbólową i paradoksalnie… zostawić w spokoju, jeśli tego potrzebuje. W tych ostatnich dniach zwierzę instynktownie może nie chcieć mieć z nami stale kontaktu. Jego naturalnym zachowaniem jest chęć schowania się w bezpiecznym miejscu. Jeśli jednak Twój pupil potrzebuje kontaktu i szuka Cię wzrokiem, to bądź przy nim, głaszcz delikatnie, mów spokojnym i pewnym głosem, że wszystko będzie w porządku. Okazuj mu dużo miłości i uwagi. Nie narażaj go jednak na dodatkowy stres, czyli np. kontakt z nowymi zwierzętami, ludźmi czy małymi dziećmi. Niepłakanie przy zwierzęciu zdecydowanie wpłynie na jego mniejszy stres w ostatnich czy kot odczuwa nasze emocje i nietrudno sobie wyobrazić, że jeśli cały czas płaczemy, jesteśmy roztrzęsieni, w rozpaczy, to zwierzę będzie również tym bardzo przejęte. Jeśli umiemy się powstrzymać lub jakoś udaje nam się poradzić sobie emocjonalnie i nie płakać przy zwierzęciu, to zdecydowanie wpłynie to na jego mniejszy stres w ostatnich dniach. Warto też pamiętać, że zwierzęta chorujące długo, wycieńczone i wychudzone marzną dokładnie tak jak chorzy, starsi ludzie. Trzeba zapewnić im komfort i odpowiednią temperaturę. Kiedy wiemy, że zbliża się moment pożegnania i podejmujemy decyzję o uśpieniu zwierzęcia, polecam moim klientom, aby nie żałowali przysmaków swoim pupilom… kabanosy, klopsy, bekon, hamburgery i inne “zakazane smaczki”. To jest moment, kiedy możemy zwierzakowi dogodzić bez obawy. Niech zapamięta ostatnie chwile swojego życia jak najlepiej. Jak rozpoznać, że moment pożegnania już się zbliża? Kiedy podjąć decyzję u uśpieniu zwierzęcia? Natalia Strokowska, lekarz weterynarii: Kluczowe w tej sytuacji jest określenie, jak silny ból odczuwa zwierzę i czy jego jakość życia jest dla nas akceptowalna. Do oceny skali bólu stosujemy zmodyfikowaną skalę bólu Glasgow, w której lekarz lub opiekun ocenia następujące kwestie: Zachowanie zwierzęcia – spokojne, pojękuje, powarkuje, wyje. Jeśli zwierzę ma ranę lub bolesną okolicę, to czy ją ignoruje, patrzy na nią, liże, pociera, wygryza. Jeśli bierzemy psa na smycz, to jak wygląda chód? Normalny, kuleje, wolny lub niechętny do ruchu, sztywny, odmawia ruchu. Jeśli zwierzę ma bolesną okolicę lub ranę i poddamy ją lekkiemu naciskowi, to pies nic nie robi, rozgląda się, wzdryga się, warczy lub chroni okolicę, chce ugryźć, wyje. Pies ogólnie jest szczęśliwy i rozbrykany, cichy, nie reaguje na otoczenie, zdenerwowany lub zalękniony, otępiały lub nie reaguje na stymulację. Jak ogólnie oceniasz komfort psa? Dobrze, nie może znaleźć swojego miejsca, jest niespokojny, ma wygiętą pozycję lub jest tkliwy, sztywna pozycja. Punkty w każdej kategorii sumuje się od 0 do 5 (w niektórych kategoriach do 3 lub 4) – łącznie 20 (jeśli nie można ocenić zachowania zwierzęcia w ruchu) lub 24. Jeśli pies zdobędzie 5/20 lub 6/24 punkty, to konieczne jest podanie środka przeciwbólowego. Jeśli ból jest silny i przewlekły, zwierzę nie reaguje na leczenie, to należy z lekarzem porozmawiać na temat komfortu zwierzaka i rozważyć humanitarną eutanazję. To bardzo proste rozwiązanie daje nam kluczowe informacje na temat komfortu psa i konieczności podjęcia dalszych decyzji. Ocena bólu to jedno, zaś akceptowalna jakość życia podopiecznego dla różnych osób ma różne znaczenie. Jeden opiekun zdecyduje się na eutanazję, kiedy jego pies nie daje rady wstawać i załatwiać się sam i opiekun nie da rady znosić go na dół po schodach. Inny będzie walczyć znacznie dłużej i ma np. dom, więc zwierzę będzie mogło żyć dalej na wózku. Należy rozważyć wszystkie opcje, przede wszystkim z uwzględnieniem dobra samego zwierzęcia. Część opiekunów niestety ignoruje objawy bólowe lub nie umie ich rozpoznawać, dlatego zwierzę narażone jest na przewlekłe cierpienie i ból. Co ważne, eutanazja jest też jedną z opcji którą właściciel powinien usłyszeć szczególnie, jeśli diagnoza jest niepomyślna. Wspólne ustalenie z lekarzem momentu, w którym rezygnujemy z dalszej uporczywej terapii jest kluczowe dla procesu oswajania się ze śmiercią zwierzęcia i procesu wejścia w żałobę. Mentalne przygotowanie do eutanazji wymaga czasu i jest łatwiejsze, kiedy mamy chociaż kilka dni na przemyślenie. Podjęliśmy decyzję o eutanazji. Dla psa i dla nas lepiej być z nim do końca, czy wyjść przed drugim zastrzykiem, który odbiera życie? Katarzyna Sokołowska, psycholog: Eutanazja to bardzo bardzo przykre doświadczenie. Myślę, że dla człowieka o przeciętnej wrażliwości jest to przeżycie związane z skrajnymi emocjami, skrajnym bólem i skrajną rozpaczą. Sądzę, że nie ma tu jednej słusznej odpowiedzi, każdy musi zdecydować w zgodzie ze sobą i swoimi możliwościami. Osobiście uważam, że mimo iż jest to sytuacja ekstremalnie bolesną według mnie, to warto być z przyjacielem do końca. Natalia Strokowska, lekarz weterynarii: Gorąco zachęcam, aby opiekunowie jednak byli ze swoim psem do samego końca. Zwierzęta pozostawione same mają tendencję szukania wzrokiem swojego opiekuna i do stresu, a czasem wręcz lęku w nowym otoczeniu, szczególnie tak stresującym jak gabinet weterynaryjny. Jeśli bycie przy Twoim pupilu to dla ciebie za dużo (miałam takich opiekunów), to chociaż zostań z nim aż zaśnie po podaniu premedykacji. Staram się edukować opiekunów, że dobrze, aby ostatnią rzeczą jaką widziało w swoim życiu zwierzę, jest twarz ukochanego opiekuna. Dobrze, aby ostatnią rzeczą jaką widziało w swoim życiu zwierzę, jest twarz ukochanego opiekuna. Lekarz weterynarii zawsze powinien dać wybór opiekunowi. Co ważne, lekarz weterynarii zawsze powinien dać wybór opiekunowi i niedopuszczalne jest wypraszanie go na czas podania zastrzyku, który odbiera życie. Powinien również uszanować jego decyzję, jeśli nie chce zostać, i nigdy nie powinien tego nie komentować czy nadawać wydźwięk emocjonalny. Nie mamy prawa krytykować i niezgodne z etyką lekarską jest komentowanie decyzji opiekuna psa. Mając na względzie dobro zwierzęcia, zawsze delikatnie namawiam do zostania przy psie do końca. Nigdy jednak nie naciskam na siłę i szanuję zdanie mojego klienta. Paradoksalnie, to właśnie zostanie przy zwierzęciu do samego końca i fizyczne, namacalne doświadczenie jego śmierci, bycie przy nim przez cały czas sprawia, że to opiekun lepiej przyjmie tę sytuację i bardziej pogodzi się ze stratą pupila. Kluczowe w procesie przeżywania żałoby jest przejście tego procesu wspólnie pod opieką lekarza weterynarii. Podkreślam, że jeżeli lekarz weterynarii krytykuje, szantażuje, wyśmiewa itp. opiekuna, to trzeba zmienić lekarza. Ma on prawo podać merytoryczne argumenty i odmówić eutanazji w przypadku braku przesłanek medycznych, ale nigdy nie ma prawa sprawiać że np. czujemy się winni. Jak sobie poradzić ze stratą i uczuciem pustki po odejściu psa? Katarzyna Sokołowska, psycholog: Coraz częściej, gdy słyszę tego typu pytanie, mam wrażenie, że za tym się kryje komunikat „co zrobić by tego uczucia nie było”. A za tym może stać przekonanie, że to źle, że trudne uczucia się pojawiają (nawet w trudnych sytuacjach) i trzeba coś zrobić, żeby się ich pozbyć. Myślę, że to podstawowy błąd niosący za sobą ryzyko nieprzeżycia żałoby i tłumienia uczuć. Może uzyskać odpowiedź typu „weź sobie nowego psa”. Fakt, to prawdopodobnie spowoduje, ze uczucie pustki zastąpią inne, przyjemne uczucia, ale absolutnie nie można uznać, że przeżyliśmy żałobę, że pomieściliśmy w sobie uczucia, które pojawiły się na skutek doświadczonej straty, że otworzyliśmy się na smutek, złość i żal. Warto mimo wszystko otworzyć się na to co się dzieje, na smutek, żal, tęsknotę. Najprościej rzecz ujmując, warto mimo wszystko otworzyć się na to co się dzieje, na smutek, żal, tęsknotę. To trudne uczucia, ale adekwatne i nie oznaczają, że z osobą, która doświadczyła straty, dzieje się coś złego. To normalna i adekwatna reakcja. Mnie jako psychoterapeutę zawsze bardziej niepokoi, gdy osoba, która doświadcza starty, nie przeżywa nic na ten temat, gdy mówi, że takie jest życie i trzeba iść dalej. To jest dużo bardziej niepokojące. Myślę, że po utracie kogoś bliskiego, nieważne czy to pies czy istota ludzka, zawsze ważne jest korzystanie ze wsparcia bliskich osób. Rozmowa pomaga. Jeśli żyjemy tak, by budować kapitał społeczny, tworzymy relacje bliskie, to z pewnością znajdziemy kogoś, kto po prostu nad wysłucha. Nie będzie radził, nie będzie proponował rozrywek by gasić uczucia, które się pojawiają, ale po prostu będzie obok i będzie nam towarzyszył. Jak rozpoznać moment, w którym powinniśmy szukać pomocy profesjonalnej, bo nie poradzimy sobie sami z odejściem psa? Katarzyna Sokołowska, psycholog: Mimo wszystko, to dość trudne pytanie, ponieważ bardzo trudno generalizować kwestie dotyczące ludzkich uczuć. Każdy proces przeżywania żałoby jest inny, tak samo jak różni są ludzie. Są oczywiście teoretycznie opisane fazy żalu po stracie, ale i tak każdy przeżywa to doświadczenie indywidualnie. Dlatego coś, co powinno nad zaniepokoić w przypadku jednej osoby, wcale nie musi być powodem do alarmu u innej. Mówi się, tak książkowo, że żałoba trwa rok. Potem, gdy trwa dłużej, mówi się o depresji, ale byłabym tu jednak ostrożna z tego typu diagnozą. To jak przeżywamy żałobę, zależy od wielu czynników, od tego, jaki w ogóle mamy kontakt ze sobą, z uczuciami, jaką mamy zdolność do znoszenia, przeżywania, a na końcu akceptacji tego co nieprzyjemne. Są ludzie, którzy po trudnym zdarzeniu „otrzepują się” i idą dalej mówiąc „takie jest życie”. Są tacy, którzy płaczą, tęsknią, złoszczą się, potrzebują na to trochę czasu, ale ostatecznie dzięki temu potrafią pogodzić się z tym co się stało. Są i tacy, którym przychodzi to z wielkim trudem, czasami może skutkować depresją. Jesteśmy różni, różnie wyposażeni, różnie doświadczeni, różnie przygotowani do życia, mamy różne narzędzia i umiejętności by radzić sobie z przeciwnościami losu. Jeśli ktoś ma tych zasobów mniej i jest mu szczególnie trudno, jeśli znacznie proces się przeciąga i widać duże zmiany w funkcjonowaniu codziennym osoby, wtedy być może sytuacja będzie wymagać profesjonalnego wsparcia. Sądzę jednak, że to będzie dotyczyło tych osób, które już wcześniej miały problemy ze sobą, bądź stan depresyjne i u których śmierć psa była jedynie „kropka nad i”. Być może są to osoby, które już wcześniej powinny szukać dla siebie pomocy. Na ogół przeżycie straty psa u osób, które nie mają trudności natury psychologicznej, choć jest procesem trudnym i bolesnym nie wymaga interwencji profesjonalnej. Cierpienie wtedy, gdy się na nie otworzymy ma swój koniec. Ważne by tego nie blokować. Sama żałoba może być punktem wyjścia do pracy nad innymi kłopotami, np. z budowaniem bliskich relacji. Osobiście myślę, że jeśli mamy obok prawdziwych przyjaciół, z którymi możemy dzielić rozpacz, którzy nas kochają i akceptują, wsparcie profesjonalne nie będzie konieczne. Między innymi dlatego tak ważne jest, by dbać o przyjaźnie i ludzi obok nas. Trudno liczyć na kogoś jeśli sami z siebie nigdy mu nic nie daliśmy. Jesteśmy w kłopocie i okazuje się, że nie ma obok nikogo kto może czy chce nas wesprzeć, wtedy ludzie szukają terapeuty. Tylko taki stan rzeczy wynika z innych trudności osobistych. Wtedy sama żałoba może być punktem wyjścia do pracy nad innymi kłopotami, np. z budowaniem bliskich relacji. Czy to jest powszechne, że osoby po stracie psa korzystają z pomocy psychologicznej? Katarzyna Sokołowska, psycholog: W ogóle nie jest powszechne. Pracuje od kilkunastu lat jako psycholog i jeszcze się z tym nie spotkałam. Oczywiście, że zdarzało mi się, że ktoś będący już w procesie psychoterapii w trakcie tego procesu traci psa i nigdy nie opuszczam takiej osoby w bólu i cierpieniu jakiego doświadcza w związku z tą utratą. Uważam, że skoro nasze relacje z psami trwają często po kilkanaście lat, poświęcamy swój czas, podporządkowujemy niejednokrotnie nasze życie psu, to śmierć psa nie jest mniej istotnym wydarzeniem niż wiele innych, którymi zajmujemy się na terapii. Staram się być uważna, obecna i rozumiem uczucia jakie się wówczas pojawiają. Zawsze uważam takie wydarzenie podczas terapii jako ważne i godne by się nim zająć jeśli mój klient tego potrzebuje. Osoba, która straciła psa, bywa niezrozumiana przez otoczenie. Dla innych to „tylko pies”, dla niej to członek rodziny. Jak się w tym odnaleźć? Jak to komunikować otoczeniu i czy w ogóle to robić? Katarzyna Sokołowska, psycholog: Dla takich osób, które nie mają swojego kochanego zwierzaka, ból i cierpienie po utracie psa może faktycznie być dziwaczne. Ktoś kto jeszcze wierzy w to, że zwierzęta nie mają uczuć, ktoś kto nie widzi w nich czujących i przeżywających istot może okazać brak zrozumienia. Jeśli z jakiego powodu jesteśmy pewni, że nie zostaniemy zrozumiani przez kogoś, to może nie musimy mu się zwierzać, bo właściwie czemu miałoby to służyć. O osobistych sprawach zawsze warto rozmawiać z ludźmi którym ufamy, z przyjaciółmi, z kimś kto ma podobne doświadczenia i wiemy, że będzie w stanie nas zrozumieć. Nie jest powiedziane przecież, że z każdym się o wszystkim rozmawia i każdy musi nas zrozumieć, stąd tak ważne wcześniej wspomniane budowanie dobrych relacji z ludźmi. Z doświadczenia również wiem, że miłośnicy zwierząt mają podobnych znajomych, są na różnego rodzaju forach czy grupach tematycznych i tam z pewnością jest miejsce, gdzie można się ze śmiałością dzielić swoim przeżyciem. Tu zaproszę Cię do prowadzonej przez grupy na Facebooku: Po stracie psa – za tęczowym mostem Co można poradzić bliskim osoby, której pies odszedł? Jak ją traktować, co do niej mówić, czego nie mówić? Katarzyna Sokołowska, psycholog: Przede wszystkim przychodzą mi na myśl dwie rzeczy: akceptacja i zrozumienie. Nie negujmy, nie dajmy złotych rad, co zrobić żeby się nie smucić, bo one są zaprzeczeniem akceptacji stanu w którym znajduje się ta osoba. Darujmy sobie teksty typu „tak musiało być”, „taka jest kolej rzeczy”, darujmy sobie rady o wzięciu kolejnego psa, nie zachęcajmy tym takiej osoby by odrywała się od uczuć, które przeżywa. Przeciwnie, dajmy jej przestrzeń na nie, wysłuchajmy, przytulmy, bądźmy. Zobacz też: Grupa wsparcia po stracie psa Zapraszam do dołączenia do grupy zamkniętej na Facebooku: Po stracie psa – za tęczowym mostem Będąc w tej grupie i czytając wszystkie posty jest trochę lżej. Jakie to piękne, że jest tylu ludzi, którzy tak jak ja bezgranicznie kochają swoje psy i traktują ich jak członka rodziny, towarzysza życia, przyjaciela. I właśnie takie podejście sprawia, że utrata tak bardzo boli 😢. Dziękuję pani Natalii Strokowskiej i pani Katarzynie Sokołowskiej za rozmowę, wyczerpujące i pomocne odpowiedzi. Dziękuję Esthima, bez której pomocy i inicjatywy nie powstałby ten artykuł. Dziękuję członkom grupy „Po stracie psa – tęczowy most” za wskazówki dotyczące pytań wykorzystanych w artykule. Zapraszam do podzielenia się przemyśleniami w komentarzach i na blog@ Esthima to specjalistyczny ośrodek dedykowany kremacji zwierząt towarzyszących. Został otwarty w Rudzie Śląskiej w czerwcu 2019 roku. Zapraszam do odwiedzenia strony internetowej i profilu na Facebooku Ośrodek kremacji zwierząt towarzyszących Esthima w Rudzie Śląskiej Godne pożegnanie właściciela z ukochanym zwierzęciem – „z troską do samego końca”. W trudnych chwilach, kiedy ukochane zwierzę odchodzi, Esthima służy właścicielom zwierząt pomocą i doświadczeniem w organizacji pożegnania pupila. Wybudowany został specjalistyczny ośrodek dedykowany kremacji zwierząt w Rudzie Śląskiej. Dzięki wsparciu Esthima właściciele zwierząt będą mogli zachować najlepsze wspomnienia wspólnie spędzonych z nimi lat. Esthima walczy o godne traktowanie zwierząt po śmierci. Najważniejsze dla Esthima są szacunek dla zwierząt i empatia dla uczuć ich właścicieli wobec poniesionej straty. Esthima pomaga w zorganizowaniu pożegnania ukochanego zwierzęcia – pożegnania godnego uczucia jakim było darzone. Esthima należy do francuskiej grupy La Compagnie des Vétérinaires, która powstała we Francji z inicjatywy lekarzy weterynarii – od ponad 20 lat działa na rzecz zwierząt oraz tych, którzy je kochają, oferując usługi godnej kremacji zwierząt towarzyszących. Dla Esthima zwierzę zarówno za życia, jak i po śmierci zasługuje na należyte traktowanie, a właściciele mają prawo pożegnać je z godnością i szacunkiem. Wartości, które wyznaje cały zespół Esthima i które są kodeksem działań Esthima to: szacunek: dla ludzi, zwierząt i środowiska doświadczenie: od 20 lat firma wykorzystuje strategię ciągłego doskonalenia, wdrażając w ośrodkach kremacyjnych ulepszenia i wprowadzając nowe rozwiązania logistyczne i technologiczne zaufanie: weterynaryjny kod genetyczny firmy, to właśnie lekarze weterynarii znają najlepiej potrzeby zwierząt oraz ich opiekunów empatia: Esthima kocha zwierzęta i doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, że ich odejście jest dla właściciela bardzo trudnym momentem zaangażowanie: Esthima wsłuchuje się w potrzeby właścicieli zwierząt i stara się je zaspokajać, proponując użyteczne i nowoczesne usługi Usługa kremacji dotyczy zwierząt towarzyszących, czyli psów, kotów, gryzoni, płazów, gadów oraz ptaków. Esthima oferuje trzy warianty kremacji – indywidualną połączoną z ceremonią pożegnania, rozłączną i łączną. Przy dwóch pierwszych możliwe jest odzyskanie prochów zwierzęcia. Esthima gwarantuje pełen profesjonalizm oraz godne traktowanie powierzonych opiece ośrodka zwierząt zaś pracownicy Esthima traktują ciała zwierząt z szacunkiem w trakcie wszystkich czynności. Aktualizacja: 18 grudnia 2019 r. | Artykuł powstał we współpracy z | Zdjęcia: materiały prasowe Esthima | Artykuł jest chroniony prawami autorskimi
jak wygląda serce psa